Menu

Europejskie wiadomości bez granic. W Twoim języku.

Menu
×

Skrajnie prawicowy moment w Europie Zachodniej

Oczekuje się, że w Irlandii, Austrii i Holandii skrajna prawica osiągnie znaczące zyski w wyborach do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca, wykorzystując frustrację opinii publicznej reakcjami partii głównego nurtu na kryzysy, z którymi boryka się UE od poprzednich wyborów do PE w 2019 r., w tym imigrację, mieszkalnictwo i koszty życia.

W Irlandii wybory europejskie odbywają się tego samego dnia co wybory lokalne. Oba te wydarzenia będą uważnie obserwowane przez ekspertów politycznych w celu oceny nastrojów wyborców przed kolejnymi wyborami powszechnymi, które odbędą się dopiero w marcu 2025 roku. Wśród frustracji związanych z mieszkalnictwem i imigracją, partie centroprawicowe stają w obliczu wyzwań ze strony populistycznej nacjonalistycznej Sinn Féin po lewej stronie i rosnących głosów antyimigracyjnych na skrajnej prawicy (do niedawna niespotykanych w Irlandii).

W Austrii skrajnie prawicowa Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ) wykorzystuje frustrację związaną z radzeniem sobie przez koalicję z wysoką inflacją, wojną na Ukrainie i kwestiami imigracyjnymi. Ponieważ partie centrowe nadal tracą poparcie, wszelkie impulsy uzyskane przez FPÖ w wyborach do UE mogą znacząco wpłynąć na wybory krajowe jesienią.

W Holandii rozmowy koalicyjne między prawicowymi partiami prawdopodobnie przyćmią wybory do UE. Ze względu na imigrację, która jest głównym zmartwieniem wyborców, skrajnie prawicowa Partia Wolności (PVV) ma stać się największą holenderską partią w Parlamencie Europejskim, po niespodziewanym zwycięstwie w listopadzie ubiegłego roku.

Wybory do UE przyciągają niewiele uwagi w Szwajcarii, państwie niebędącym członkiem UE, położonym w samym sercu Europy. Mimo że kolegialny organ wykonawczy wznowił niedawno negocjacje z UE, Europa pozostaje zarówno drażliwym, jak i odległym tematem, a eurosceptyczna skrajnie prawicowa Szwajcarska Partia Ludowa (SVP) nadal jest największą partią w kraju. Oczekuje się, że w Liechtensteinie, gdzie polityka UE jest zarządzana głównie przez Szwajcarię, wybory do UE przejdą w dużej mierze niezauważone.

Irlandia

Pomimo spekulacji w Irlandii na temat przedterminowych wyborów, wywołanych w marcu niespodziewaną rezygnacją Leo Varadkara ze stanowiska premiera, uwaga przeniosła się teraz z powrotem na wyścig o 14 irlandzkich miejsc w Parlamencie Europejskim.

Głosowanie w UE będzie kluczową próbą sił dla kruchego rządu koalicyjnego utworzonego przez Fine Gael (EPP) i Fianna Fáil (Renew). Rządzące od 2011 r. dwie centroprawicowe partie Partie te spotkały się z krytyką za brak rozwiązania kryzysu mieszkaniowego w kraju, z niedoboremmieszkań, gwałtownie rosnącymi cenami i czynszami oraz poziomem bezdomności osiągającym rekordowe poziomy Oczekuje się, że obie partie poniosą znaczne straty na rzecz lewicowej nacjonalistycznej Sinn Féin (GUE/NGL). Główna partia opozycyjna, Sinn Féin, zyskała popularność przez lata, koncentrując się na kosztach utrzymania i kryzysie mieszkaniowym. Według ostatnich sondaży ma ona około 27% poparcia w kraju, więcej niż jakakolwiek inna partia.

Partie centroprawicowe stoją również w obliczu presji związanej z nowym zjawiskiem w Irlandii – rosnącym głosem ruchów antyimigracyjnych. Imigracja przez długi czas nie była uważana za kluczową kwestię dla większości irlandzkich wyborców, ale ostatnie sondaże pokazują, że obecnie znajduje się ona na szczycie listy obaw.

Reakcja ta została podsycona przez gwałtowny wzrost liczby wniosków o azyl. Liczba osób ubiegających się o azyl wzrosła ponad trzykrotnie od 2021 r., a w pierwszych miesiącach 2024 r. osiągnęła już rekordowy poziom. Podobnie jak wiele innych krajów europejskich, Irlandia umieszcza uchodźców w hotelach. Skrajnie prawicowe grupy wykorzystały to, fałszywie twierdząc, że rząd przedkłada uchodźców nad własnych obywateli i promując antyimigranckie przesłanie „Irlandia jest pełna”. Wzrost przestępczości był również celem kont dezinformacyjnych oskarżających osoby ubiegające się o azyl o bycie jego źródłem.

Doprowadziło to do wzrostu protestów antyimigracyjnych, a nawet podpaleń ośrodków dla osób ubiegających się o azyl. Gwałtowne zamieszki w Dublinie w listopadzie ubiegłego roku, wywołane pchnięciem nożem i eskalowane przez skrajnie prawicowe dezinformacje na temat narodowości napastnika, wstrząsnęły krajem, który nie jest przyzwyczajony do tego rodzaju przemocy.

Irlandia przez długi czas była odporna na nastroje antyimigracyjne, w przeciwieństwie do wielu krajów europejskich. Obecnie nie ma partii antyimigracyjnych lub skrajnie prawicowych z reprezentacją lokalną lub krajową. Często przypisywano to obecności Sinn Féin, która kanalizuje niezadowolenie i przyciąga wyborców, którzy w przeciwnym razie mogliby poprzeć skrajnie prawicowe partie. Może się to jednak zmienić teraz, gdy kilka niezależnych „skrajnie prawicowych” postaci i skrajnych partii wzięło udział w wyścigu do wyborów europejskich. Ponieważ baza Sinn Féin najwyraźniej słabnie wśród wyborców antyimigracyjnych, mają oni nadzieję na przełom.

Austria

Austria przygotowuje się do super-wyborczego roku, z wyborami do UE w czerwcu i wyborami krajowymi jesienią. Wynik może być odwrotnością burzliwego roku wyborczego 2019, kiedy to w wyborach do UE liberalno-konserwatywna Austriacka Partia Ludowa ÖVP (EPP) osiągnęła zyski, a skrajnie prawicowa FPÖ (I&D) zachwiała się, zaledwie dziewięć dni po wybuchu afery na Ibizie. Operacja wideo doprowadziła do rezygnacji wicekanclerza FPÖ i upadku koalicji. Przyspieszone wybory w tym samym roku przywróciły ÖVP władzę, która następnie utworzyła nową koalicję z lewicowo-liberalną Die Grünen (Zieloni), ponieważ poparcie FPÖ gwałtownie spadło.

Pięć lat później sytuacja się odwróciła. Prognozy wskazują, że prawie 30% Austriaków planuje głosować na FPÖ w wyborach do UE, potencjalnie podwajając liczbę posłów do PE. Z kolei ÖVP i centrolewicowa Socjaldemokratyczna Partia Austrii SPÖ (S&D) mają trudności z wydostaniem się z niskiej dwudziestki. Rządząca partia ÖVP znajduje się obecnie w spirali upadku, nękana serią skandali, dwa lata po upadku z łaski ich byłego lidera i byłego kanclerza Sebastiana Kurza. SPÖ, główna partia opozycyjna, również osiąga słabe wyniki z powodu wewnętrznych konfliktów.

Od miesięcy FPÖ utrzymuje się na szczycie wszystkich sondaży, wykorzystując frustrację związaną z zarządzaniem kryzysem przez rządzącą koalicję. Podczas pandemii partia sprzeciwiała się środkom zaradczym na Covid-19 i mandatom na szczepionki, wykorzystując niezadowolenie społeczne z działań rządu. Wysoka inflacja zwiększyła również poparcie dla FPÖ, po tym jak rządowe jednorazowe płatności gotówkowe i limity cen energii nie odzyskały zaufania wyborców. Wojna na Ukrainie dodatkowo napięła stosunki z rządem, a FPÖ sprzeciwiła się wsparciu dla Ukrainy pod pozorem austriackiej neutralności. Stanowisko to jest zbieżne z dużym odsetkiem austriackiej opinii publicznej, a około 78% popiera neutralność zgodnie z niedawną ankietą.

Jednak kwestią, która najwyraźniej definiuje FPÖ jest imigracja. Imigracja jest zawsze jednym z głównych priorytetów FPÖ, ale od 2015 r. imigracja jest drugim największym zmartwieniem wyborców, zaraz po inflacji. Lider FPÖ Herbert Kickl opowiada się za surową polityką imigracyjną i otwarcie promuje koncepcję „twierdzy Austria”, aby powstrzymać wnioski o azyl, jednocześnie celowo nazywając siebie Volkskanzler – terminem używanym przez Adolfa Hitlera w latach 30. XX wieku.

Austria jest szczególnym przypadkiem w Europie, ponieważ współpraca ze skrajną prawicą już dawno przestała być tabu. Kiedy ÖVP weszła w koalicję z FPÖ w 1999 r., kraj ten stał się pierwszym zachodnim demokratycznym rządem od czasów II wojny światowej, w skład którego weszła wyraźnie skrajnie prawicowa partia. FPÖ wielokrotnie wchodziła w skład regionalnych koalicji rządzących i przez lata skutecznie normalizowała swoją sytuację.

Holandia

Holandia pójdzie do urn 6 czerwca, aby wybrać 31 posłów do PE. Nie ma pewności, czy rząd zostanie utworzony do czasu wyborów, czy też kraj będzie zmierzał w kierunku nowych wyborów krajowych. Rozmowy koalicyjne trwają od listopada i nie widać przełomu.

Tak czy inaczej, skrajnie prawicowa i eurosceptyczna partia PVV (I&D) Geerta Wildersa ma szansę stać się największą holenderską partią w Parlamencie Europejskim. W wyborach europejskich w 2019 r. jego partii nie udało się zdobyć ani jednego mandatu.

W wyborach krajowych w listopadzie ubiegłego roku PVV stała się największą partią w holenderskim parlamencie. Podczas kampanii Wilders wykorzystał frustrację wyborców związaną z imigracją, która stała się głównym tematem kampanii po tym, jak spór o politykę azylową w ramach czterostronnej centroprawicowej koalicji doprowadził latem do upadku rządu . Wszystkie partie prawicowe promowały ostrzejszą politykę migracyjną – z korzyścią dla Wildersa, potwierdzając zasadę, że wyborcy wolą oryginał od kopii. Kwestie takie jak niedobory mieszkaniowe, kryzys kosztów utrzymania i utrata zaufania do głównego nurtu polityki również przyczyniły się do powszechnego niezadowolenia, które skrystalizowało się w głosowaniu protestacyjnym na jego partię, przyćmiewając główny nurt prawicy.

Od czasu tego politycznego trzęsienia ziemi Holandia stoi w obliczu bezprecedensowej niepewności politycznej. Wilders nie był w stanie utworzyć koalicji z trzema innymi prawicowymi partiami i niechętnie zaakceptował fakt, że nie zostanie premierem kraju. Negocjacje były trudne, a częściowo technokratyczny rząd wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobnym rezultatem.

Ale nowe wybory są również opcją, a najnowsze sondaże pokazują, że poparcie dla Wildersa nawet wzrosło od czasu jego szokującego zwycięstwa. Chociaż niedawno zrezygnował ze swojej obietnicy przeprowadzenia referendum w sprawie Nexit, nadal może zaszkodzić Europie: przed wyborami do UE ten długoletni eurosceptyk powiedział, że nowa strategia ma na celu osłabienie władzy UE od wewnątrz.

Ostatnie sondaże wskazują, że migracja pozostaje głównym zmartwieniem holenderskich wyborców w wyborach do UE. Rozmowy koalicyjne między czterema prawicowymi partiami również będą miały wpływ na wynik wyborów, a ponad 40% wyborców zamierza wyrazić swoje poglądy na ten proces poprzez głosowanie w UE.

Jeśli kampania nadal będzie koncentrować się na polityce wewnętrznej, może to przynieść korzyści Wildersowi, który jest najbardziej dominującym aktorem w debacie. Ale może to również faworyzować lewicowy sojusz GL-PvdA, kierowany przez byłego komisarza UE Fransa Timmermansa, który jest na dobrej drodze do zajęcia drugiego miejsca. Timmermans powiedział w kwietniu, że jest gotowy wkroczyć i poprowadzić negocjacje w sprawie nowego gabinetu, jeśli obecne rozmowy zakończą się niepowodzeniem.

Polityka UE nie jest głównym tematem holenderskiej debaty publicznej, a wybory do UE zwykle nie wzbudzają dużego entuzjazmu w Holandii, gdzie frekwencja jest ogólnie niska – w wyborach do UE w 2019 r. o 10% niższa niż średnia UE Tradycyjnie Holendrzy są bardziej pragmatyczni niż pasjonaci Europy, postrzegając UE jako niezbędny i wygodny rynek, a nie ścisłą unię. Obecny brak kampanii przed wyborami do UE jest wyraźnym przypomnieniem tej rzeczywistości.

Szwajcaria

Wybory europejskie nie są może tematem pierwszych stron gazet w Szwajcarii, ale budzą zainteresowanie w kraju otoczonym przez UE i będącym domem dla wielu obywateli europejskich. Prawie 2 miliony obywateli UE mieszkających w Szwajcarii ma prawo wziąć udział w wyborach europejskich – 20 procent populacji kraju. UE jest również głównym partnerem handlowym Szwajcarii, podczas gdy Szwajcaria jest czwartym co do wielkości partnerem handlowym tego bloku.

Wybory do UE mają tym większe znaczenie w świetle trwających negocjacji w sprawie zbliżenia między Szwajcarią a UE. Obie strony łączy obecnie ponad 100 dwustronnych umów dotyczących m.in. współpracy policyjnej, handlu, polityki podatkowej i rolnej. Od lat próbują zawrzeć szerszą umowę o współpracy, ale szwajcarski kolegialny organ wykonawczy opuścił negocjacje w 2021 r. z powodu braku porozumienia w sprawie pomocy państwa, ochrony płac i swobody przemieszczania się. Po dwóch latach starań o wznowienie rozmów, negocjacje zostały wznowione w marcu.

Skrajnie prawicowa Partia Ludowa (SVP) jest zdecydowanie przeciwna porozumieniu z UE, ostrzegając, że może to oznaczać „całkowite podporządkowanie” kraju UE. Głęboko eurosceptyczna partia zdobyła najwięcej mandatów w szwajcarskich wyborach parlamentarnych w październiku 2023 roku. SVP zajmowała pierwsze miejsce w każdych wyborach krajowych od 1999 r., zdobywając popularność dzięki sprzeciwianiu się imigracji, utracie neutralności Szwajcarii i bliższym związkom z UE. Partia wystąpiła niedawno z powszechną inicjatywą ograniczenia liczby mieszkańców kraju; jeśli zostanie to zaakceptowane w powszechnym głosowaniu, może to zagrozić umowie o swobodnym przepływie osób z UE.

Ale poza skrajną prawicą, Europa pozostaje drażliwym tematem w bogatym i neutralnym kraju alpejskim, wśród obaw o ochronę płac, niezależność sądownictwa i suwerenność Szwajcarii. Kraj ten od dawna ma silny i szeroki wewnętrzny opór wobec ściślejszej integracji z UE. Nawet zwolennicy bliższych więzi, głównie z partii centrolewicowych i centrowych, ostrzegają, że Szwajcaria nie może oczekiwać korzyści z bloku bez ustępstw.

Większość stron starać się unikać rozmów o Europieponieważ generalnie przynosi niewielkie korzyści; obecnie zdecydowana większość Szwajcarów nie chcą przystąpić do UE, a nastroje te rośnie od 2000 roku ze względu na malejącą atrakcyjność ekonomiczną członkostwa, a także fakt, że specjalny status Szwajcarii działa dość skutecznie.

W ostatnich dziesięcioleciach Europa często wywoływała znaczne wstrząsy polityczne. Członkostwo w UE nie jest już na porządku dziennym, podobnie jak porzucenie neutralności, chociaż Szwajcaria sprzymierzyła się z UE, nakładając sankcje na Rosję w związku z jej wojną na Ukrainie. Jest jednak bardzo mało prawdopodobne, aby wybory do UE wzbudziły jakiekolwiek znaczące zainteresowanie. Dla większości szwajcarskich wyborców stosunki z UE nie są priorytetem; w ostatnich wyborach kwestia ta zajęła dopiero siódme miejsce pod względem ważności, daleko za innymi obawami, takimi jak koszty życia, zmiany klimatyczne i imigracja.

Liechtenstein

Głównie ze względu na niewielki rozmiar kraju, polityka w Liechtensteinie jest zupełnie inna niż w większych europejskich demokracjach. Duża część tej różnicy wynika z roli niewybieralnego księcia Liechtensteinu, który służy zarówno jako głowa państwa, jak i nieformalny szef rządu i posiada prawo weta. W lutym ludność odrzuciła w głosowaniu powszechnym propozycję bezpośredniego wyboru rządu, zachowując tym samym system wyborczy niezmieniony od 1921 roku.

Sytuacja ta sprawia, że polityka w księstwie jest dość statyczna. W ostatnich wyborach w 2021 r. dwie partie rządzące były największe i dzieliły je zaledwie 23 głosy. Te dwie centrowe partie konserwatywne są politycznie podobne i od dziesięcioleci dominują w życiu politycznym kraju. Liechtenstein jest jednym z ostatnich krajów w Europie bez skrajnie prawicowej partii, ale pozostaje jednym z najbardziej konserwatywnych krajów. Wpływ Kościoła jest nadal bardzo silny, a aborcja pozostaje zakazana w większości przypadków. Jednak w tym roku parlament zatwierdził ustawę legalizującą małżeństwa osób tej samej płci po tym, jak książę zniósł swoje weto.

Liechtenstein jest ściśle powiązany ze Szwajcarią i od ponad 100 lat dzieli z tym krajem zarówno unię celną, jak i tę samą walutę. Jest również wysoce zintegrowany ze szwajcarską gospodarką. Jednak w przeciwieństwie do Szwajcarii, Liechtenstein jest członkiem EOG, co daje mu dostęp do jednolitego rynku UE, co oznacza, że jest bardziej zintegrowany z UE niż jego sąsiad. Stanowi to niekiedy trudne wyzwanie dla zachowania równowagi między dwoma obszarami gospodarczymi, ale także zapewnia krajowi dodatkową elastyczność.

Liechtenstein zawarł kilka dwustronnych umów z UE, ale głównie polega na Szwajcarii w sprawach związanych z UE, a eksperci twierdzą, że jest mało prawdopodobne, aby Liechtenstein dołączył do UE bez Szwajcarii. Liechtensteinpotępił inwazję Rosji, zastosował sankcje UE wobec Rosji i przyjął kilkuset ukraińskich uchodźców.

Mieszkańcy Liechtensteinu są w dużej mierze eurosceptyczni, o czym świadczy ich zdecydowane odrzucenie członkostwa w UE. Sceptycyzm wobec integracji UE istnieje zarówno po prawej, jak i lewej stronie spektrum politycznego, z jeszcze silniejszymi poglądami po prawej stronie. Obawy związane z przystąpieniem do UE obejmują wysokie koszty, ograniczenia demokracji bezpośredniej, utratę autonomii i zwiększoną biurokrację. Ogólnie rzecz biorąc, w Liechtensteinie wybory do UE mogą cieszyć się ograniczonym zainteresowaniem.

Perspektywy

Głosowanie w UE prawdopodobnie pokaże, że skrajnie prawicowa polityka w Europie Zachodniej weszła w nową fazę. W krajach takich jak Irlandia, Austria i Holandia, skrajnie prawicowe partie przeniosły się z marginesu do głównego nurtu, stając się dominującym głosem prawicy. Ich zyski wyborcze utrudniają wykluczenie skrajnej prawicy z przyszłych rządów koalicyjnych, wywierając presję zwłaszcza na partie konserwatywne, które walczą o to, jak dostosować się do nowych wyzwań.

W przeciwieństwie do Europy Środkowo-Wschodniej, skrajnie prawicowa polityka w Europie Zachodniej nie podważyła jeszcze liberalnego systemu demokratycznego. Po wyborach, które odbędą się 9 czerwca, sytuacja ta może zacząć się zmieniać.

Nathan Domon

Ten artykuł jest częścią serii Eurozine Mood of the Union 2024, mierzącej atmosferę polityczną w UE i jej sąsiedztwie w okresie poprzedzającym wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 9 czerwca.

Go to top